sobota, 4 kwietnia 2026

Wielkanoc

 Kiedy Jezus na krzyżu umiera

To tak jakby wszystko działo się od zera

On nie pamięta naszych grzechów

Win naszych pełnych miechów

Idź w pokoju

Nic nie zbrojuj

A my i tak upadamy

Do Boga się nie przyznawamy

Bliźniego traktujemy z wyższością

W gardle stający nam jak z kością

Boga traktujemy instrumentalnie

Prośby kierujemy nachalnie

Ale na razie są święta

Niech każdy o miłości Boga pamięta

Tak wielkiej, że morze pomieści w muszelce

Żebyśmy pomyśleli o naszej w oku belce.

czwartek, 5 marca 2026

Urodziny

Żona ma dzisiaj urodziny

Dobrze, że o tym dniu nie zapomnimy

Szałot zrobiony

Prezent kupiony

To najlepszy dzień w roku

Może bujać na siódmym obłoku

A ona pracuje

Tak jak zawsze nie choruje

Jest naszym pocieszycielem

I dobrym przyjacielem

Kochają ją wszyscy

Dalecy i bliscy

Trzeba trochę z pracą wyhamować

Bo praca nie zając nie ucieknie

Tak mi ślinka na tort cieknie

Bardzo Cię kochamy

I bardzo pozdrawiamy

piątek, 14 listopada 2025

Wolność

 Wolność to rzecz zadana

Przez polityków przekichana

Oddajesz ją po kawałku

Aż jej ci zabraknie

Co dusza pragnie

Wolność chrześcijanina

Tam się kończy,

gdzie wolność innego się zaczyna

Niemcy mają wolność w hymnie zapisaną 

Od pokoleń dobrze znaną.

Gdy jej nie masz, nie masz nic, 

Pozostaje usiąść i wyć.

poniedziałek, 2 czerwca 2025

Racja Norwida

Jakoś tak smutno się po wyborach zrobiło

Polska na pół

Tak już przecież było

Przeszłość kandydata nieważna

Ważne, co powie prezes

Spuśćmy na to sedes

Pochwały dla głosujących za granicą

Swoją krwawicą

I w kolejkach stali

Nieważne, czy duzi czy mali

Cóż, pięć lat trzeba czekać

Nie ma co narzekać.

piątek, 13 grudnia 2024

Śląsk

 Śląsk nasz poharatany

Przez lata zaniedbany

Ołowica dzieci

Pył za pyłem leci

Śląsk jak zepsuty zegarek małpie

Ukradzony w niejednej chałpie

Przez Rusa

Co tylko ramionami wzrusza

Przecież daliśmy wam Śląsk

Że my was odtransportowaliśmy do Donbasu

To już wy winni jesteście marasu

Węgiel szedł do Rusa

O tym powiedzieć wam musza

Pokolenia się wymieniają

Rzadko Ślązoki się ostają

Co to z tym Śląskiem będzie

Polok rządzić się będzie wszędzie

sobota, 23 listopada 2024

Szwagierka i siostra

Pięćdziesiątkę ma dzisiaj szwagierka i siostra

To nie jest rzecz taka prosta

Przeżyć tyle 

I wykorzystać każdą chwilę

Ale Sabcia to potrafi

Jak mówił wujek Franek zawsze wesoły

Jak to będę do Ciebie mówił: "Pani doktor"

po skończeniu szkoły

Wujka już nie ma

Pozostała ciocia Ika

I brat, co ma bzika

Rodzice, mąż i syn

Nacieszmy się dniem urodzin tym

Następnych pięćdziesięciu lat

Ze zdrowiem za pan brat

Dużo radości na każdy dzień

I też takiego dnia, byś była jak leń

Bo pracować trzeba umieć

By siłę odpoczynku zrozumieć.

czwartek, 1 sierpnia 2024

Poranek

Proszę Cię Panie, żeby se Ania w robocie pracowała

Żeby Agata jak zwykle o nią dbała

Ty niby od piątej nie spałeś

Nawarzyłeś kompotu

Byle nie piwa

Niech się koń martwi 

Chycimy go za grzywa

Jak byka za rogi 

Dzień się zaczyna drogi

Brummschaedel

Taki z ciebie ebel

Znowu jakieś plany

Ten świat jest cały dziwny

Wczoraj jeden podjechał

Z obraźliwym hasłem w numerach

Co mu siedzi w głowie

Może chce wstąpić do policji

Tak jak Rutkowski do milicji

Jest dumny z pałowania w ZOMO

Ja bym go wyprał w Omo

Ja już nie wiem, co się u nas wyprawia

Tusk nas znowu zabawia

Smutne to wszystko

Po Polsce pozostanie pobojowisko.

sobota, 27 lipca 2024

Wiersz Krystyny Bam

Zachód Słońca złota zorza,

Cuda niesie hen od morza.

Złote pasma i promyki

Przenikają w głąb strumyki.

Chmury ramy złote mają,

Ptaszki gwiazdy zabawiają.

Słonko cudne, nocka młoda,

Skąd się wzięła ta uroda?

Skąd ta krasa, skąd ten urok?

Już świat cały wchodzi w półmrok.

Sto kolorów, tysiąc cieni,

Wszystko w oczach aż się mieni.

Boże Święty, Święty Boże,

Tyś wspanialszy jest niż morze.

W Tobie radość ma początek,

W Tobie miłość ma swój wątek.

Przemek

Nie możesz już swojego zdania

powiedzieć

uśmiechnięta Polska

O tym musisz wiedzieć

Że nie ma cenzury przy Mysiej

Jest przy Woronicza

A co nas obchodzi ta ich zgraja

zwodnicza

John Lennon

Ale z niego Johnny

Po dzisiejszym dniu jesteś opalony

Bo znowu pracowałeś

Nie leniuchowałeś

Nie patrzyłeś na igrzyska

By ci piana nie szła z pyska

Kogo myśmy wybrali?

Myśmy przecież nie leniuchowali.


środa, 3 lipca 2024

Mama

 Dzwoni znowu mama

W najmniej oczekiwanym momencie

Ty masz znowu wzdęcie

Po jedzeniu śmieciowym

Nie jesteś na rozmowę gotowym

Tysiące spraw muszę znowu załatwić

Nie będę przecież nimi mamę trapić

Co ona znowu chce?

Co znowu wiedzieć zechce?

Ona, ona...

Tak się nie mówi na mamę

Choć teraz wszystko możliwe

Za naszych czasów "stara"

to było wyrażenie obrzydliwe

Jak teraz mówią młodzi?

A co ci tak mama szkodzi?

Kiedyś mówili: "Rzuć wapno na druty",

gdy ktoś miał telefon w domu.

Albo: "Mama robi kupę",

Mówiło małe dziecko po kryjomu.

To ona cię wychowała

To ona cię po pupci klepała

Tak, mama jest tylko jedna

Dla wielu już niepotrzebna.

środa, 19 czerwca 2024

Zrozumieć niepełnosprawność - wiersz Konrada Kasprowskiego

 "Bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo człowieka

nieważne czy to bogacz, biedak, zdrowy czy kaleka

Każdy ma prawo do życia i cieszyć się tym życiem.

Łatwo zdobywać sukcesy, dążyć do celu swojego - 

Zrozum niepełnosprawnego!

Ile wkłada wysiłku, potu, bólu, wyrzeczenia,

by pokonać samego siebie, by spełnić marzenia.

Stwórzmy niepełnosprawnym wokół klimat odpowiedni,

Niech nie czują się gorsi, słabsi oraz niepotrzebni.

Wznoszę więc apel do Ciebie koleżanko, kolego,

Postaraj się zrozumieć niepełnosprawnego!"


                                                2015 r.

sobota, 8 czerwca 2024

Walka z krzyżami

Walka z krzyżami

Może półksiężyc

Polska dla Polaków

Ziemia dla ziemniaków

Księżyc dla księży

Po co nam krzyż

Zdejmij krzyż w sali szpitalnej

Niech moje dziecko nie musi patrzeć

Na tego Żyda

Urodziło się niewidome

Teraz pomoc hitlerowska mu się przyda

Das katholische Polen

Oddajesz głos na kandydata

na prezydenta

A on o mniejszościach tylko pamięta

Nawałnica nad Warszawą

Warszawa powstańców

Warszawa popaprańców.

wtorek, 5 marca 2024

Warszawa

 Warszawa

Aleje Jerozolimskie

Hitler miał tu defiladę

A ja tramwajem sobie jadę

Wciągnęło bilet przez kasownik

Rolnicy jeszcze nie rozsypują obornik

Protestujący robią zdjęcia na Pałacu Kultury

Na Wiejskiej znowu lecą wióry

Niewidzialna wystawa

Pogoda coś niemrawa

Muzeum Powstania Warszawskiego

Szanuj Warszawiaka swego

Zapiecek i frykasy

Golasy, tak golasy

Do tego pierogi z malinami

Machasz w dół i w górę ustami

Drapacze chmur

Stoją Polsce za wzór

Zmieniła się ta nasza stolica

z wrażenia aż czerwone lica.



niedziela, 14 stycznia 2024

Pan Jurek

 Nie miał życia łatwego

Często nie bronił swego

Chociaż w domofonie mówił: "Swój"

Zawsze miał na sobie marynarki nienaganny krój

Przeżył w życiu wiele

Andrzeja mógł nazwać swoim przyjacielem

Ministrant i w seminarium 

Służył, jak umiał najlepiej

Ludziom i swoim bliskim

Nie wszyscy mu odpłacali za to dobrem wszystkim

Nigdy cię nie zostawił na lodzie

Malucha mu ukradł złodziej

Hodował kury

Po śląsku cipki

W pomaganiu był zawsze szybki

Zawsze skromny

Nigdy się nie wynosił

Zrobił wszystko, o co byś go poprosił

Zetrwej kwila

Często mówił na gazie

Musimy się z nim pożegnać na razie

Serce, choć pracowało dla innych,

się zatrzymało

Bo miłości innych miało mało

Nie ma co szukać winnych

Może Pan Jurek miał się spotkać z rodzicami w Niebie

By im pomagać w potrzebie.

poniedziałek, 2 października 2023

Polska w marasie

 Politycy, co o posady swoje drżą

Mamy skoczyć sobie do gardeł,

bo oni tak chcą.

Na cały naród Kaczyński obrażony

Morawiecki przepisze majątek dla żony.

Ty się zadowalaj ochłapami

Ważne, że my tłuste koty

możemy jeść pełnymi łapami.

Co tam Polska

Stacja orlenowska

I braki paliwa i machloje

Niefajni z nich ludzie

Myślcie raczej o cudzie

Kot i tak na tvpis nie patrzy

Tylko chciałby się zabawić

Nawet on nie może Jarka strawić,

Za mało mu poświęca czasu

Ot tak Polska w czasach marasu.

środa, 11 stycznia 2023

Po przerwie

Coś długo mnie nie było na stronie

Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie

Byle walczyć o nie.

Więcej w szpitalu niż w domu

Ale już po wszystkim 

Czas opowiedzieć bliskim

Ciało od czasu do czasu boli

Nie było to wynikiem swawoli

Może trochę za dużo kilogramów 

Dobrze, że szpital nie był pełen chamów

Dobra była opieka

Nie zamknęli nade mną wieka

Jutro kolęda

Po dwóch latach pandemii

Mają  nas w kartotekach

We wszystkich wiekach

Kościoła

Ani twoja ani moja wola

Kościół firmy małpowały

I nasze dane zbierały

A potem nimi handlowały

Ot i nasz żywot cały

Życzę wszystkim w nowym roku zdrowia

Żadnego szpitala

Gdy organizm nie nawala

Jest lepij

Tylko go nie przepij.



wtorek, 22 lutego 2022

Pożegnanie

Coś się kończy

coś rozpoczyna

Zapomnisz

To nikogo nie jest wina

Dziesięć lat minęło

jak jeden dzień

A ludzie mówią,

że jesteś leń

Tylu ludzi poznałeś, 

tyle się napociłeś

Coś się kończy

coś jakby minie

Na Ukrainie

to dopiero niewesoło

Puknij ty się Putin w czoło

To samo Kaczyński z Błaszczakiem

Obejdą się wszyscy smakiem

Jak coś się skończy

i rozpocznie

Pan Bóg hucznie

swój Sąd Ostateczny

Nikt z nas nie jest wieczny

Boję się tego wymiaru sprawiedliwości

Ale niech smutek na naszych twarzach nie gości

Coś się kończy

coś rozpoczyna

Dziękuję Wam wszystkim w Stokrotce

za wszystkie pociech bodźce

za te wspólne lata

i za tarapata

Życzę wszystkim jak najlepiej

Do zobaczenia w Pszczynie

Co nas czeka, to nie minie

Choćbyś siedzioł i w kominie.

sobota, 4 grudnia 2021

Na granicy

 Na granicy tłok

Rozświetlają stroboskopy mrok

Migranci uparci

Granica zamknięta 

Zawarte też moje oczęta

Nie chcę widzieć tych obrazów 

Gdy ludzie marzną ani razu

Puścić wszystkich też jest ciężko 

Bo się chwieją

Bo zaleją

Czy żyć z nami umieją

Tak to dziwnie jest w tym świecie 

W telewizji się masę głupstw plecie

Kto ma rację 

Kto negację

Kto tym trzęsie

Najwięcej cierpi ten na dole

I ja mu cierpieć pozwolę?




Barbara

Ile znasz osób 

O imieniu Barbara?

Nie wiem, ale się postaram:

Moja mama i ta z pracy, 

wszystko mi się już łonacy.

W szkole była też i ona

I w piosence Gawlińskiego

Niczym nie zmartwiona.

Na Śląsku Barbórka 

Górników patronka i córka

W piosence Poloczka

Co się modli i staro

Dziękujemy Ci święta Barbaro.

niedziela, 31 października 2021

Wszystkich Świętych

Wszystkich Świętych wkrótce 

Tego nie ma, tamtego nie ma

Bo po wódce

Dzień Zmarłych jak za komuny mówiono

I w tym roku wielu mówiło:

Nie odchodź moja żono!

Mój mężu nie opuszczaj nas!

A tu szast pras

I nie ma człowieka 

Zamknęła się jego powieka

Kogoś tylko bolało gardło

Dostał antybiotyk

Ktoś był na operacji i mówił: 

"Zaraz wracam"

Pan Bóg zadecydował: 

"Ja mu życie skracam".

"Temu cierpienie wydłużę, 

bo chcę, żeby był ze mną na górze".

Oni już tam są

Na nas czekają 

Przy zastawionym stole z Panem rozmawiają

A my idziemy na cmentarze,

bo coś w nas nam tak każe.

Modlimy się za bliskich

i o zbawienie nas wszystkich.