sobota, 4 kwietnia 2026

Wielkanoc

 Kiedy Jezus na krzyżu umiera

To tak jakby wszystko działo się od zera

On nie pamięta naszych grzechów

Win naszych pełnych miechów

Idź w pokoju

Nic nie zbrojuj

A my i tak upadamy

Do Boga się nie przyznawamy

Bliźniego traktujemy z wyższością

W gardle stający nam jak z kością

Boga traktujemy instrumentalnie

Prośby kierujemy nachalnie

Ale na razie są święta

Niech każdy o miłości Boga pamięta

Tak wielkiej, że morze pomieści w muszelce

Żebyśmy pomyśleli o naszej w oku belce.