Pandemia koronawirusa
Sytuacja chorych nas wzrusza?
Czy my o nich myślimy?
Czy się za nich modlimy?
W sklepach puste półki
Nie uświadczysz żadnej bułki
Szkoły puste
Dobrze zjeść kiszoną kapustę
Co Cię czeka to nie minie
choćbyś siedział i w kominie
Jak to mawiają Slązacy
Nie tacy
mają problemy
Wszyscy przecież żyć chcemy
Wszystko minie,
tylko trzeba cierpliwości
i ludzkiej życzliwości.
czwartek, 12 marca 2020
sobota, 8 lutego 2020
Nasz sąsiad
Nie ma już pana Tadka
życie to nie jest gratka
Ani nie trwa wiecznie
Nie ma co trwonić słów zbytecznie
Już nie będzie laską stuk-puk
Każdy mruk
mógł być przez niego rozweselony
Módlmy się, żeby pan Tadek był zbawiony
A tak jest na pewno
Bo nikogo nie zbył miną gniewną
Dobry mąż szwagier i sąsiad
Nigdy na nikogo nie wsiadł.
Brakować będzie wymiany słów
Nad panem Tadkiem czapki z głów.
życie to nie jest gratka
Ani nie trwa wiecznie
Nie ma co trwonić słów zbytecznie
Już nie będzie laską stuk-puk
Każdy mruk
mógł być przez niego rozweselony
Módlmy się, żeby pan Tadek był zbawiony
A tak jest na pewno
Bo nikogo nie zbył miną gniewną
Dobry mąż szwagier i sąsiad
Nigdy na nikogo nie wsiadł.
Brakować będzie wymiany słów
Nad panem Tadkiem czapki z głów.
wtorek, 24 grudnia 2019
Der Klimawandel
Die Fliege auf dem Weihnachtstisch auf dem Kuchen
Wer kommt uns noch besuchen
Der Regen an Schnees statt
Die Vorweihnachtszeit macht uns matt
Die Temperaturen über 15 Grad
Wer ist darauf vorbereitet
Dass die Klimaerwärmung auf uns schreitet
Die Klimapakete helfen nichts
Wenn wir uns nicht zu Herzen nehmen
Und uns nicht ein wenig schämen
Dass die Welt noch für künftige Generationen
Sollen wir endlich schonen
Wie wir unseren Kindern in die Augen schauen
Wenn wir keine Front gegen die Umweltverschmutzung bauen
Die Welt und die Umwelt an erster Stelle
Bevor wir sie verwandeln in die Mikrowelle
piątek, 20 grudnia 2019
dr Ryszard Żaba "Boże Narodzenie"
święta
to zapach jodły
biel opłatka
i ta Jasna
z nieba gwiazdka
święta
to żłobek prosty
jasny i niedoskonały
a w nim Jezus
taki samotny i mały
święta
to wielkie
oczekiwanie
w zapachy i marzenia
wystrojone
Serdeczne to święta
z Rodziny
i z życia zrodzone
To święta dla każdego
kto matki uśmiech i ojca oczy pamięta
to polskie prawdziwe i żywe święta
to zapach jodły
biel opłatka
i ta Jasna
z nieba gwiazdka
święta
to żłobek prosty
jasny i niedoskonały
a w nim Jezus
taki samotny i mały
święta
to wielkie
oczekiwanie
w zapachy i marzenia
wystrojone
Serdeczne to święta
z Rodziny
i z życia zrodzone
To święta dla każdego
kto matki uśmiech i ojca oczy pamięta
to polskie prawdziwe i żywe święta
środa, 13 listopada 2019
Spalony i żeberka
Mąż ogląda w telewizji ważny mecz piłki nożnej. Na próżno woła go z kuchni żona pichcąca coś smacznego. Woła go raz, drugi, za chwilę trzeci. W końcu żona przychodzi do pokoju ze zwęglonym kotletem na patelni i mówi: "Waldek, spalony!".
Obiad żebraczy …………….. żeberka.
Obiad żebraczy …………….. żeberka.
środa, 2 października 2019
Przepis na sałatkę śledziową dla dwóch osób
Składniki:
1 opakowanie śledzi a'la Matjas
2 małe jogurty naturalne gęste
ząbek czosnku
pieprz
sól
pół ogórka zielonego
pół cebuli czerwonej
Sposób przygotowania:
śledzie (bez oleju) pokroić na małe kawałki, przełożyć do miski z kubków jogurty naturalne, dodać pokrojoną (najlepiej drobno :-)) cebulę i pokrojony drobno ogórek zielony, czosnek może być przeciśnięty przez praskę, nie bać się dodać pieprzu i soli, wymieszać. Smacznego!
1 opakowanie śledzi a'la Matjas
2 małe jogurty naturalne gęste
ząbek czosnku
pieprz
sól
pół ogórka zielonego
pół cebuli czerwonej
Sposób przygotowania:
śledzie (bez oleju) pokroić na małe kawałki, przełożyć do miski z kubków jogurty naturalne, dodać pokrojoną (najlepiej drobno :-)) cebulę i pokrojony drobno ogórek zielony, czosnek może być przeciśnięty przez praskę, nie bać się dodać pieprzu i soli, wymieszać. Smacznego!
czwartek, 29 sierpnia 2019
Natrętna mucha
Mucha się mnie uczepiła
Ale z niej gadzina niemiła
Coś lubi moje palce
Jak tu z nią wygrać w nierównej walce
Ona ma skrzydła i wzrok wokół siebie
Ja mam packę, której powinienem w potrzebie
użyć
Może wcześniej zdąży się znużyć
Lataniem i ciągłym bzykaniem
30 milionów bakterii przenosi
Choć gładzi łapkami główkę
Jakby o coś prosi
Nie zabijaj mnie
Ja ci towarzyszę
Póki grzyb mnie nie wykończy
Tylko wytrę skrzydełka
Mała mucha a taka wielka
Ale z niej gadzina niemiła
Coś lubi moje palce
Jak tu z nią wygrać w nierównej walce
Ona ma skrzydła i wzrok wokół siebie
Ja mam packę, której powinienem w potrzebie
użyć
Może wcześniej zdąży się znużyć
Lataniem i ciągłym bzykaniem
30 milionów bakterii przenosi
Choć gładzi łapkami główkę
Jakby o coś prosi
Nie zabijaj mnie
Ja ci towarzyszę
Póki grzyb mnie nie wykończy
Tylko wytrę skrzydełka
Mała mucha a taka wielka
Subskrybuj:
Posty (Atom)