piątek, 13 grudnia 2024

Śląsk

 Śląsk nasz poharatany

Przez lata zaniedbany

Ołowica dzieci

Pył za pyłem leci

Śląsk jak zepsuty zegarek małpie

Ukradzony w niejednej chałpie

Przez Rusa

Co tylko ramionami wzrusza

Przecież daliśmy wam Śląsk

Że my was odtransportowaliśmy do Donbasu

To już wy winni jesteście marasu

Węgiel szedł do Rusa

O tym powiedzieć wam musza

Pokolenia się wymieniają

Rzadko Ślązoki się ostają

Co to z tym Śląskiem będzie

Polok rządzić się będzie wszędzie

sobota, 23 listopada 2024

Szwagierka i siostra

Pięćdziesiątkę ma dzisiaj szwagierka i siostra

To nie jest rzecz taka prosta

Przeżyć tyle 

I wykorzystać każdą chwilę

Ale Sabcia to potrafi

Jak mówił wujek Franek zawsze wesoły

Jak to będę do Ciebie mówił: "Pani doktor"

po skończeniu szkoły

Wujka już nie ma

Pozostała ciocia Ika

I brat, co ma bzika

Rodzice, mąż i syn

Nacieszmy się dniem urodzin tym

Następnych pięćdziesięciu lat

Ze zdrowiem za pan brat

Dużo radości na każdy dzień

I też takiego dnia, byś była jak leń

Bo pracować trzeba umieć

By siłę odpoczynku zrozumieć.

czwartek, 1 sierpnia 2024

Poranek

Proszę Cię Panie, żeby se Ania w robocie pracowała

Żeby Agata jak zwykle o nią dbała

Ty niby od piątej nie spałeś

Nawarzyłeś kompotu

Byle nie piwa

Niech się koń martwi 

Chycimy go za grzywa

Jak byka za rogi 

Dzień się zaczyna drogi

Brummschaedel

Taki z ciebie ebel

Znowu jakieś plany

Ten świat jest cały dziwny

Wczoraj jeden podjechał

Z obraźliwym hasłem w numerach

Co mu siedzi w głowie

Może chce wstąpić do policji

Tak jak Rutkowski do milicji

Jest dumny z pałowania w ZOMO

Ja bym go wyprał w Omo

Ja już nie wiem, co się u nas wyprawia

Tusk nas znowu zabawia

Smutne to wszystko

Po Polsce pozostanie pobojowisko.

sobota, 27 lipca 2024

Wiersz Krystyny Bam

Zachód Słońca złota zorza,

Cuda niesie hen od morza.

Złote pasma i promyki

Przenikają w głąb strumyki.

Chmury ramy złote mają,

Ptaszki gwiazdy zabawiają.

Słonko cudne, nocka młoda,

Skąd się wzięła ta uroda?

Skąd ta krasa, skąd ten urok?

Już świat cały wchodzi w półmrok.

Sto kolorów, tysiąc cieni,

Wszystko w oczach aż się mieni.

Boże Święty, Święty Boże,

Tyś wspanialszy jest niż morze.

W Tobie radość ma początek,

W Tobie miłość ma swój wątek.

Przemek

Nie możesz już swojego zdania

powiedzieć

uśmiechnięta Polska

O tym musisz wiedzieć

Że nie ma cenzury przy Mysiej

Jest przy Woronicza

A co nas obchodzi ta ich zgraja

zwodnicza

John Lennon

Ale z niego Johnny

Po dzisiejszym dniu jesteś opalony

Bo znowu pracowałeś

Nie leniuchowałeś

Nie patrzyłeś na igrzyska

By ci piana nie szła z pyska

Kogo myśmy wybrali?

Myśmy przecież nie leniuchowali.


środa, 3 lipca 2024

Mama

 Dzwoni znowu mama

W najmniej oczekiwanym momencie

Ty masz znowu wzdęcie

Po jedzeniu śmieciowym

Nie jesteś na rozmowę gotowym

Tysiące spraw muszę znowu załatwić

Nie będę przecież nimi mamę trapić

Co ona znowu chce?

Co znowu wiedzieć zechce?

Ona, ona...

Tak się nie mówi na mamę

Choć teraz wszystko możliwe

Za naszych czasów "stara"

to było wyrażenie obrzydliwe

Jak teraz mówią młodzi?

A co ci tak mama szkodzi?

Kiedyś mówili: "Rzuć wapno na druty",

gdy ktoś miał telefon w domu.

Albo: "Mama robi kupę",

Mówiło małe dziecko po kryjomu.

To ona cię wychowała

To ona cię po pupci klepała

Tak, mama jest tylko jedna

Dla wielu już niepotrzebna.

środa, 19 czerwca 2024

Zrozumieć niepełnosprawność - wiersz Konrada Kasprowskiego

 "Bóg stworzył na swój obraz i podobieństwo człowieka

nieważne czy to bogacz, biedak, zdrowy czy kaleka

Każdy ma prawo do życia i cieszyć się tym życiem.

Łatwo zdobywać sukcesy, dążyć do celu swojego - 

Zrozum niepełnosprawnego!

Ile wkłada wysiłku, potu, bólu, wyrzeczenia,

by pokonać samego siebie, by spełnić marzenia.

Stwórzmy niepełnosprawnym wokół klimat odpowiedni,

Niech nie czują się gorsi, słabsi oraz niepotrzebni.

Wznoszę więc apel do Ciebie koleżanko, kolego,

Postaraj się zrozumieć niepełnosprawnego!"


                                                2015 r.

sobota, 8 czerwca 2024

Walka z krzyżami

Walka z krzyżami

Może półksiężyc

Polska dla Polaków

Ziemia dla ziemniaków

Księżyc dla księży

Po co nam krzyż

Zdejmij krzyż w sali szpitalnej

Niech moje dziecko nie musi patrzeć

Na tego Żyda

Urodziło się niewidome

Teraz pomoc hitlerowska mu się przyda

Das katholische Polen

Oddajesz głos na kandydata

na prezydenta

A on o mniejszościach tylko pamięta

Nawałnica nad Warszawą

Warszawa powstańców

Warszawa popaprańców.

wtorek, 5 marca 2024

Warszawa

 Warszawa

Aleje Jerozolimskie

Hitler miał tu defiladę

A ja tramwajem sobie jadę

Wciągnęło bilet przez kasownik

Rolnicy jeszcze nie rozsypują obornik

Protestujący robią zdjęcia na Pałacu Kultury

Na Wiejskiej znowu lecą wióry

Niewidzialna wystawa

Pogoda coś niemrawa

Muzeum Powstania Warszawskiego

Szanuj Warszawiaka swego

Zapiecek i frykasy

Golasy, tak golasy

Do tego pierogi z malinami

Machasz w dół i w górę ustami

Drapacze chmur

Stoją Polsce za wzór

Zmieniła się ta nasza stolica

z wrażenia aż czerwone lica.



niedziela, 14 stycznia 2024

Pan Jurek

 Nie miał życia łatwego

Często nie bronił swego

Chociaż w domofonie mówił: "Swój"

Zawsze miał na sobie marynarki nienaganny krój

Przeżył w życiu wiele

Andrzeja mógł nazwać swoim przyjacielem

Ministrant i w seminarium 

Służył, jak umiał najlepiej

Ludziom i swoim bliskim

Nie wszyscy mu odpłacali za to dobrem wszystkim

Nigdy cię nie zostawił na lodzie

Malucha mu ukradł złodziej

Hodował kury

Po śląsku cipki

W pomaganiu był zawsze szybki

Zawsze skromny

Nigdy się nie wynosił

Zrobił wszystko, o co byś go poprosił

Zetrwej kwila

Często mówił na gazie

Musimy się z nim pożegnać na razie

Serce, choć pracowało dla innych,

się zatrzymało

Bo miłości innych miało mało

Nie ma co szukać winnych

Może Pan Jurek miał się spotkać z rodzicami w Niebie

By im pomagać w potrzebie.