Proszę Cię Panie, żeby se Ania w robocie pracowała
Żeby Agata jak zwykle o nią dbała
Ty niby od piątej nie spałeś
Nawarzyłeś kompotu
Byle nie piwa
Niech się koń martwi
Chycimy go za grzywa
Jak byka za rogi
Dzień się zaczyna drogi
Brummschaedel
Taki z ciebie ebel
Znowu jakieś plany
Ten świat jest cały dziwny
Wczoraj jeden podjechał
Z obraźliwym hasłem w numerach
Co mu siedzi w głowie
Może chce wstąpić do policji
Tak jak Rutkowski do milicji
Jest dumny z pałowania w ZOMO
Ja bym go wyprał w Omo
Ja już nie wiem, co się u nas wyprawia
Tusk nas znowu zabawia
Smutne to wszystko
Po Polsce pozostanie pobojowisko.