piątek, 3 sierpnia 2018

Upał

Upał daje się we znaki
Nie pomogą ni wiatraki
Klima, co działa na pełnych obrotach
Nie nadąża w wentylacji zwrotach
Może usiąść przy piwku zimnym
W ogródku nie tylko piwnym
A co mają powiedzieć ludzie starzy
Im to dopiero chłodek się marzy
Może zamknąć się w piwnicy
lub w jakiejś innej chłodnicy
Może obejrzeć film w zimowej scenerii
Bo na zewnątrz jak na prerii
Na upał nic nie poradzisz
Ale za parę miesięcy zima
Któż te mrozy znów przetrzyma.

sobota, 10 marca 2018

Dzieciństwo beztroskich

Dzieciństwo to czas beztroskich
Czas zabawy i przyjaźni słodkich
Szkoła tak ważna nie jest
Bo nie piszemy w rejestr
wszystkich naszych porażek.
Czego nie dowiemy się z książek,
dowiemy się w dorosłym życiu z gazet,
A jednak...
Potem żałujemy,
że uczyć się nie chcemy,
że nas wyprzedzili
Ci, co za nami byli,
że nasza wiedza niepogłębiona,
a szansa na kształcenie bezpowrotnie stracona.
Zachowajmy równowagę
Na szkołę i na zabawę
Na wiedzę i na miłość
Aby mieć z życiem zażyłość.

piątek, 12 stycznia 2018

Kobieta

Na kobietę się zawsze czeka
czy z bliska czy z daleka
Czy idąc z nią do Kościoła
Najważniejsza twoja silna wola
Nie dać się niecierpliwości
Bo tak gwoli sprawiedliwości 
to dla nas się malują
A czy my tego chcemy 
To my sami nie wiemy
Kobietę trudno zrozumieć,
Trzeba chcieć, by umieć
Z nią źle, bez niej jesce gozej,
niech we wzajemnym zrozumieniu Pan Bóg dopomoże. 

niedziela, 26 listopada 2017

Zrozumieć niepełnosprawność

Pan Tymoteusz znowu nas zaszczycił
swoją obecnością
Jego pies Windsor nawet nie rozgląda się za kością
Tylko wiernie panu służy
A uczeń mały czy duży,
Każdy koncertu z Czechowic posłucha
Bo wszystko miłe dla ucha
Konkurs "Zrozumieć niepełnosprawność"
znowu w Stokrotce miał miejsce
A w całej Polsce
Tworzono prace
I je pilnie nadsyłano
Żadne nie pisane przez kolano
Życie biegnie dalej,
Za chwilę kiermasz będzie
I lat nam znowu przybędzie
Boże Narodzenie, Nowy Rok,
Coraz wolniejszy nasz krok.

środa, 26 lipca 2017

Korek pod Brnem

Stoję w korku pod Brnem
pogoda pod psem
Prawdziwa katusza
Bo korek nic a nic się nie rusza
Wykupiona winietka
To Polak myśli,
że Czechy to dla niego betka
Przemknie przez nie
Bez bramek
I bez bloczka na pokutu
Żaden Havranek
Mnie nie ominie
Stoimy wszyscy
Bo Brno z tego słynie,
że każdy stoi
czy w Skodzie Superb
czy Oktawii
A Polaka wściekłość trawi
Dobrze, że nie mają dostępu do morza
Czesi
W tym jesteśmy od nich lepsi

Tłumaczenie wiersza dra Ryszarda Żaby

WIDOKÓWKA
Jadąc ze Starego Sącza do Nowego Targu
w okolicach Czorsztyna
wpadamy na bajecznie zielone
ustawione jak w chórze
grupy strzelistych świerków na tle nieba
Wszystko to podświetlone od tyłu
czarodziejskim żółto-różowym światłem
u stóp chóru świerków i sosen

Rozlane leniwie wody Dunajca
w zalewie Rożnowskim
W bliższej perspektywie
domy z czerwonymi czapami dachów
i dwie wieże kościelne
strzegące porządku wody i wiary

DIE ANSICHTSKARTE

Aus Stary Sącz nach Nowy Targ fahrend
bei Czorsztyn
fallen wir in märchenhaft grüne
wie im Chor gereihte
Gruppen der emporstrebenden Fichten auf dem Himmelgrund hin
Das alles ist von hinten belichtet
mit dem zauberhaften gelb-rosa Licht
zu Füßen des Fichten- und Kieferchors
der übergelaufenen Wasser der Dunajec
im Rożnowski-Stausee
In der näheren Perspektive
Häuser mit den roten Dachdeckeln
und zwei Kirchentürme,
die die Ordnung des Wassers und Glaubens hüten