piątek, 16 sierpnia 2019

Koniec wakacji

Wakacje się kończą
Tyle było planów
Szkoła czeka na pracy tytanów
Plany jak zawsze niezrealizowane
Dzieci do szkoły nieprzygotowane
Jeszcze tylko szkolna wyprawka
I podwyżki szkolnej stawka
Czy my ją zauważymy?
O to niech się nie boimy
A deforma trwa w najlepsze
Czy będą w tym roku dzieci lepsze?
Byle do świąt
Potem czas poleci
Tak przynajmniej twierdzą dzieci
Wszystkim samych szóstek życzymy
I za trójki też chwalimy
Bo to nie niedostateczna
Ach, wakacje radość niewieczna

piątek, 9 sierpnia 2019

Białowieża

Białowieska Puszcza
Nie wszystkich do siebie wpuszcza
Wejście tylko z przewodnikiem do rezerwatu
Gdy nie chce się dostać jakiegoś mandatu
Gzy wstęp nieograniczony mają
I na spocone ciała siadają
Nie możesz zabić takiego gada
Nawet gdy krew twoją zjada
Drzewa powalone zmurszałe
Z hubami pocałunkami śmierci
A tu mysz się mała wierci
Dzięcioł stuka rytmicznie
Bo chce strawy kalorycznie
Kornik drukarz też ma strawę
I dobrą z ekologami zabawę
żubra nie zobaczysz w głuszy
Bo widocznie mają uszy
I wzrok sokoli
I futro, które nikt nie goli
Tylko ociera o drzewa
Gdy musi
Na Białorusi
większa część puszczy
no i bliny
Gdy chcemy, to się nakarmimy
Mogiły ludzi stąd
Co to ani Białorusinami ani Polakami nie byli
Ale walczyli
Już nie zjedzą ani kiszki ani babki
serwowanej w Leśnej Dziupli chatki
Mrowiska jak kurhany
Niejeden leży pod ziemią pogrzebany

środa, 5 czerwca 2019

Ocieplenie klimatu

Ocieplenie klimatu
Problem ważki
W Niemczech dzieci strajkują
Politycy się produkują
I latają samolotami na kolejne szczyty klimatyczne
Poprawy nawet nie iluzoryczne
Są ustanawiane
Trump sobie nic nie robi
Klimat i tak ma przechlapane
Tylko pingwin siedzi i myśli
I złą przyszłość sobie kryśli
Nie będzie już kry
Bo ten człowiek był zły.

środa, 15 maja 2019

Wyjątkowo zimny maj

Wyjątkowo zimny maj
Wkrótce wakacje
W to mi graj
Rok minął jak z płatka
Czekaj tatka latka
Czas mija tak szybko
że się nie obejrzymy
A już nic nie potrawimy
Człowiek czyta nekrologi,
czas opuszczać ten świat drogi
Coraz młodsze roczniki
zapalić trzeba im świeczniki
Ile jeszcze lat zostało
Mamy maj - miesiąc rozkoszy
Tylko ten deszcz ciągle się panoszy.

sobota, 6 kwietnia 2019

Ci co w ukryciu

Są takie osoby w życiu
Które pomagają w ukryciu
O nic nie pytają
Po prostu wspierają
Wiemy o kim mowa
Więc zbędna jest imion przemowa
To oni pomagają w prezentacji
W niepowodzeniach i życia narracji
Podtrzymują na duchu
Mając twoje dobro w otwartym uchu
Praktyki?
Żadna sprawa
Uzupełnienie dziennika?
Nikt w to potem nie wnika.
Stworzą bloga,
są dla ciebie, gdy ogarnia cię trwoga
Te osoby są i tyle
Dla ciebie nie tylko na chwilę

500 plus

Rozdać wszystkim
500 plus
I nie narzekać na rząd już
Na krowę na cielaka
żeby rolnik nie dał już drapaka
Na autostrady
tylko Unia budżet skróci
To co było, już nie wróci
Każdy licytuje rozdawnictwo
A dla Kowalskiego nic to
Pięćset przeje, no bo musi
I przepije, no bo kusi
Małżeństwa bez dzieci
do nich nawet bocian nie doleci
Pięćsetek nie mają
Grosz do grosza uciułają
I podatki zapłacą,
Niech ci u steru się naszym kosztem bogacą

Deszczowy weekend

Pada deszcz w sobotę
Nawet kot, co siadł pod płotem
Nie chce wychodzić na niego
Bo co z tego,
że weekend rozpoczęty
Nikt nie chodzi uśmiechnięty
Szklana pogoda
Uśmiechu nie doda
Co to jest?
Pada i pada

Weekend w Polsce i u naszego zachodniego sąsiada
Do Rosji niż też dojdzie
I do Putina
Bo nie nasza to jest wina
że to pieniądz z nieba leci
i lasy spragnione nawadnia
Choć nie zdarza się to co dnia
Jutro niedziela
Weź przyjaciela
Na słoneczną wycieczkę
Zabierz też i kurteczkę
Na wszelki wypadek
Bo pogoda w Polsce jest pełna zagadek